Zespół Szkół Samochodowych im. Stanisława Syroczyńskiego w Lublinie

Wycieczka klasy 2c i 2b w Gorce – 21-23.05.2018 r.

W dniach 21 – 23 maja 2018 r.  uczniowie klas 2c, oraz 2b udali się na wycieczkę krajoznawczą po Gorcach. Opiekunami podopiecznych byli J. Stolarek, W. Niezabitowski i T. Winiarski.

Dzień  pierwszy.

Wyruszyliśmy spod szkoły o godzinie 6 rano. Pogoda dopisywała, było ciepło i słonecznie, a upał lekko doskwierał. Podróż minęła w fantastycznej atmosferze, pełna rozmów i integracji. Po 6 godzinach jazdy dotarliśmy do naszego celu – Ochotnicy Dolnej. O godzinie 13:00 rozpoczęliśmy wspinaczkę na nasz pierwszy szczyt tej wycieczki  – Lubań. W drodze na szczyt obserwowaliśmy piękne pejzaże Gorców oraz odległe malownicze Tatry. Po „bezproblemowej”, kilkugodzinnej wspinacze dotarliśmy na szczyt. Na szczycie czekała na nas wieża widokowa, dzięki której mogliśmy jak na dłoni ujrzeć panoramę pobliskich gór, oraz w oddali pięknie ośnieżone Tatry. Widok zapierał dech w piersiach. Trzeba to zobaczyć na własne oczy 🙂 Po półgodzinnej przerwie na szczycie rozpoczęliśmy zejście wzdłuż szlaku do naszego zakwaterowania. Zmęczeni wędrówką, na chwilę stanęliśmy na polanie, aby jeszcze raz ujrzeć piękny pejzaż rozciągający się przed naszymi oczyma. Około godziny 18:00 wycieńczeni, ale podparci na duchu przez wspaniałego kierownika wycieczki udaliśmy się na odpoczynek do naszych pokoi, aby po krótkiej przerwie zejść do stołówki na wyśmienitą obiadokolację. Jedzenie było starannie przygotowane i dobrane pod nasze gusta, aby nasze kubki smakowe mogły się zachwycić rewelacyjną kuchnią regionalną.  Po spożyciu jakże pożywnego posiłku udaliśmy się do naszych pokoi, gdzie przespaliśmy noc na jakże wygodnych łóżkach.

Dzień drugi.

O godzinie 7:00 odbyła się poranna zaprawa na majestatycznym boisku położonym przy małym górskim potoku, mająca na celu rozbudzenie i przygotowanie nas do kolejnego dnia wędrówek. Brodząc w rosie wykonywaliśmy posłusznie (oprócz paru jednostek, które śmiały zaspać) ćwiczenia polecone nam przez Pana Niezabitowskiego. Jednostki, które zaspały musiały wykonać karną zaprawę 🙂 Po 15 minutach rozgrzewki wróciliśmy do swoich pokoi.

Po godzinie 8:00 zeszliśmy na stołówkę w celu zjedzenia pożywnego śniadania, które miało nam dodać energii na kolejny dzień przygód. O godzinie 9:00 autokar podwiózł nas do oddalonego o około 7 kilometrów miejsca, w którym rozpoczyna się szlak turystyczny. Przez kolejne 5 kilometrów szliśmy wąską drogą asfaltową, podziwiając charakterystyczne dla tego regionu zabudowanie i otaczającą nas naturę. Ta sielanka nie trwała jednak długo, ponieważ natknęliśmy się na bardzo strome, śliskie podejście. Cała grupa podążała w równym tempie, radząc sobie z każdymi napotkanymi przeszkodami. Przez kolejne 3 godziny podążaliśmy zróżnicowanymi szlakami, o różnym poziomie nachylenia. Po tym czasie naszym oczom ukazało się piękna, szeroka i zielona łąka. Na owej łące można było dostrzec charakterystyczną dla regionu florę, mianowicie szczególnie zagrożone, ogrodzone gatunki roślin, takie jak Ciemiężyca zielona. Rosła ona przy małym źródełku z krystalicznie czystą wodą. Z polany rozpościerał się widok na okazałe schronisko na Turbaczu, które znajdowało się na kolejnym zdobytym przez nas szczycie. Po 10 minutach odpoczynku kontynuowaliśmy już teraz krótką wędrówkę na punkt widokowy i jednakowo najwyższym punkcie tego masywu górskiego. Po upojeniu naszych oczu pięknymi widokami wróciliśmy powrotem pod wspomniane wcześniej schronisko, gdzie mieliśmy do dyspozycji godzinę czasu wolnego. Zejście minęło nam gładko i pomyślnie, choć byliśmy już bardzo zmęczeni. Autokar odebrał nas po drugiej stronie miejscowości u podnóża góry i przetransportował nas do pobliskiego sklepu. W ośrodku byliśmy około godziny 18:00, gdzie zmęczeni oddaliśmy się swoim zajęciom. O godzinie 19:00 udaliśmy się na obiadokolację, gdzie znów dane nam było zasmakować przepysznej kuchni regionalnej. Część z nas po spożytym posiłku udała się na wspomniane na początku boisko, aby oddać się regeneracyjnemu, aktywnemu wypoczynkowi. O 21:00 całą grupą wraz z opiekunami w sporej drewnianej chatce rozpaliliśmy ognisko, by oddać się wspólnej biesiadzie. Po ognisku rozeszliśmy się do pokojów, aby udać się do snu.

Dzień trzeci.

Zmęczeni ubiegłymi przygodami, o godzinie 8:00 udaliśmy się na ostatni posiłek tego wyjazdu, aby po nim wrócić do swoich pokoi i przygotować się do oddania naszych miejsc zakwaterowania. O godzinie 9:00 musieliśmy stawić się przy autokarze. Po około godzinie jazdy przybyliśmy do Niedzicy, gdzie mieliśmy odbyć relaksacyjny rejs po Jeziorze Czorsztyńskim. Po przejściu przez Zaporę Czorsztyńską udaliśmy się na czekający na nas statek u podnóża zamku. Rejs trwał około 40 minut, podczas którego wysłuchaliśmy wielu ciekawostek o otaczających nas terenach i ich historii. Po zejściu ze statku mieliśmy do dyspozycji pół godziny czasu wolnego. Zbiórka nastąpiła przy warownych murach zamku, spod których udaliśmy się do autokaru. Podróż powrotna minęła nam w doborowym towarzystwie i wspaniałej atmosferze. O godzinie 18:00 naszym oczom ukazał się jakże upragniony znak informujący nas o tym, że znajdujemy się w Lublinie, gdzie znajduje się nasza ukochana szkoła.

Z tego miejsca pragniemy podziękować całemu gronu opiekunów, którzy sprawowali nad nami pieczę, naszym gospodarzom i wszystkim, którzy przyczynili się naszemu mile spędzonemu czasu.

2c